Spis treści
- To naturalny etap rozwoju dziecka
- Czego uczy się dziecko w tym czasie?
- Bunt dwulatka – objawy
- Jak długo trwa bunt dwulatka?
- Bunt dwulatka – jak reagować?
- Jak wprowadzać zasady?
- Bądź konsekwentny!
- Wspieraj samodzielność dziecka
- Czemu trudno przetrwać bunt dwulatka?
- Jak zadbać o rodzica w okresie buntu dwulatka
To naturalny etap rozwoju dziecka
„Bunt dwulatka” to naturalny etap rozwoju dziecka, który najczęściej rozpoczyna się między 18. a 24. miesiącem życia dziecka – czyli przed drugimi urodzinami. W tym czasie dziecko rozwija swoją odrębność: zaczyna rozumieć, że ma własne zdanie i chce decydować o sobie. Choć dla rodziców kojarzy się to z trudną sytuacją, jest to ważny element rozwoju dziecka w sferze emocjonalnej, społecznej oraz poznawczej.
W tym okresie mózg dziecka rozwija się bardzo intensywnie, a dojrzewanie jego układu nerwowego sprawia, że dziecko przeżywa trudne i silne emocje, z którymi nie potrafi sobie poradzić. Jego zachowanie wynika z niedojrzałości mechanizmów regulujących emocje. W danej chwili dziecko nie potrafi jeszcze kontrolować swoich emocji ani nazwać swoich uczuć.
Czego uczy się dziecko w tym czasie?
Jego mózg oswaja nowe umiejętności. Dziecko zauważa i rozpoznaje swoje odbicie w lustrze – rozumie już, że jest kimś odrębnym niż mama lub tata. Dodatkowo przez większą mobilność i nierzadko etap żłobka, dużo częściej niż wcześniej słyszy od dorosłych „nie”. W okresie wczesnego życia dziecko zaczyna rozumieć znane osoby, przedmioty i sytuacje, a jego pamięć krótkotrwała zaczyna się kształtować. Dzięki temu potrafi zapamiętać proste polecenia i reagować na powtarzalne zdarzenia, lecz wspomnienia są nadal nietrwałe i fragmentaryczne. Z tego względu wciąż nie potrafią uczyć się na błędach – jeśli rzuci szklanką i ona się rozbije, dziecko będzie chciało spróbować rzucić nią jeszcze raz, nie przewidując konsekwencji.
Bunt dwulatka – objawy
Około 18 miesiąca dziecko buntuje się, demonstruje swoją wolę i upór w dążeniu do celu. Dzieci w okresie buntu dwulatka, czy buntu trzylatka często manifestują swoje niezadowolenie poprzez krzyk, płacz i inne niepożądane reakcje. Wybuchy złości i histerie mogą objawiać się rzucaniem się na ziemię, krzykiem i biciem.
Pojawia się frustracja między innymi przez to, że dziecko nie rozumie pojęcia czasu i nie potrafi czekać. Gdy potrzeby dziecka nie są natychmiast zaspokojone, wzburzenie szybko narasta. Dla rodziców taka zmienność i intensywność reakcji może być źródłem bezradności i napięcia. Dziecko krzyczy, reaguje złością, pojawia się niszczenie przedmiotów czy rzucanie zabawkami.
Małe dziecko w okresie buntu dwulatka pragnie niezależności i samodzielność staje się dla niego bardzo ważna. Dziecko mówi „nie”, ponieważ potrzebuje rozwijać swoje poczucie kontroli: chce decydować o codziennych sytuacjach.
Charakterystyczną cechą buntu dwulatka jest duża labilność emocjonalna dziecka – czyli łatwe wchodzenie w skrajne emocje. Od śmiechu po płacz, w bardzo krótkim przedziale czasu. Przeżywanie złości jest wyjątkowo intensywne – tak samo jak strach, smutek czy radość. W okresie buntu dziecko uczy się wyrażania złości, komunikowania potrzeb oraz tego, że jego zdanie ma znaczenie.

Jak długo trwa bunt dwulatka?
Każde dziecko przechodzi ten etap w swoim tempie, a to jak długo trwa bunt dwulatka, zależy od indywidualnych cech i wsparcia, jakie otrzymuje od rodziców. Faza mówienia „nie” trwa tyle, ile dziecko potrzebuje, aby upewnić się, że ma prawo być sobą i mieć własne zdanie. W tym okresie dwulatek buntuje się, ponieważ chroni swoją rodzącą się tożsamość. Im więcej damy dziecku autonomii i pozwolimy mu decydować o drobnych sprawach, tym krócej trwa bunt dwulatka i łatwiej o wzajemne zrozumienie.
Takie zachowanie jak odmowa prostego polecenia, np. „załóż buty”, daje dziecku poczucie kontroli nad własnym życiem. W tym czasie rozwija ono poczucie bezpieczeństwa poprzez możliwość wyrażania swojego zdania i podejmowania decyzji w prostych sprawach.
Ten naturalny etap pokazuje, że trudne emocje i zachowania nie są złośliwością, lecz częścią rozwoju dziecka. Gdy rodzice są wspierający, zachowują spokój i są konsekwentni, maluch przechodzi ten czas łagodniej, a jego emocje i uczucia stopniowo stają się dla niego bardziej zrozumiałe.
Bunt dwulatka – jak reagować?
Złość jest emocją, którą dziecko ma prawo przeżywać, a rodzice powinni nauczyć je, jak ją wyrażać w sposób, który nie krzywdzi innych. Widząc frustrację dziecka nadchodzącą jak tornado, zachowaj spokój. Nie krytykuj dziecka za to, co czuje. Wyrażanie złości w sposób umiarkowany jest dużym wyzwaniem, ponieważ pobudzenie jest wyjątkowo silne. Dlatego lepiej dać mu czas na ostudzenie emocji, a nie tłumaczenia „na gorąco” – żadne słowa w tym stanie nie będą docierać.
Warto nazywać to, co czuje dziecko, co pomoże jemu samemu zrozumieć i w przyszłości nazwać swoje emocje. „Widzę, że bardzo zezłościło cię to, że mama nie kupiła ci czekoladki w sklepie”. Jeden komunikat z reguły wystarczy – nie trzeba powtarzać tego zdania w kółko, dopóki dziecko jest w szale. Usiądźmy obok, bądźmy spokojni i dajmy mu czas się wykrzyczeć. To uczy naszego małego człowieka, że każde – nawet bardzo silne uczucie – po prostu mija, a my jesteśmy przy nim stale. Spokojna i cierpliwa obecność bliskiego są dla dziecka dobrym i wystarczającym regulatorem emocji.
Zasady mogą wesprzeć dziecko jak i rodziców – o ile są spójne, konsekwentne, proste i dostosowane do wieku.

Jak wprowadzać zasady?
Jak można wesprzeć dwulatka? Jasno określone zasady i rutyna!
Małym dzieciom trudno zrozumieć zdania zawierające negację – np. zamiast słyszeć: ,,Nie bawimy się jedzeniem!”, słyszy: ,,BAWIMY się jedzeniem!”. W pewnym sensie więc nie słyszy „nie”. Negacja wymaga dwóch czynności myślowych – wywołania obrazu mentalnego, a następnie zanegowanie go. To bywa za dużym wyzwaniem w tym okresie. Dlatego najlepsze zasady to takie, które są proste, dostępne i sformułowane na to, CO ROBIĆ, zamiast na to, CZEGO NIE ROBIĆ. Każde dziecko, niezależnie od wieku, skorzysta z komunikatów, które pomogą go naprowadzić na pożądane zachowanie. Właśnie dlatego dużo lepsze są zasady sformułowane na „tak”: „teraz siedzimy i jemy”, „jedzenie ląduje w buzi”.
Aby zatrzymać niepożądane, trudne zachowanie, warto wprowadzić zasadę „stop!”. Słowo STOP jest bardziej zrozumiałe dla dziecka i pomaga mu się zahamować.
Dodatkowo, zamiast koncentrować się wyłącznie na słownych zakazach, postaw na działanie. Na przykład zamiast mówić „Nie idź tam, nie wolno”, podejdź do dziecka, przytul je i delikatnie skieruj we właściwą stronę. Dzięki takiemu doświadczeniu, zapisanemu w pamięci ciała, dziecko łatwiej zrozumie i utrwali także komunikat werbalny.
Bądź konsekwentny!
Między 12 a 24 miesiącem życia nasze pociechy znacznie zwiększają swoje umiejętności językowe. Mogą rozumieć proste polecenia, takie jak „daj mi piłkę”, ale nie posiadają jeszcze zdolności konceptualizacji. To znaczy, że jeszcze nie rozumie rzeczy w sposób ogólny i abstrakcyjny, a nie tylko konkretny i tu i teraz. Dlatego w 2. roku życia zasady i uogólnienia są dla dziecka niezrozumiałe. Mimo tego, że potrafi powtórzyć za rodzicem „nie wolno gryźć” lub kiwa głową, że rozumie, że tak nie wolno – to w praktyce nie potrafi tego zastosować. Dlatego właśnie reguły zachowania trzeba powtórzyć wiele razy, zanim stanie się normą.
Konsekwencja w stawianiu granic daje dziecku poczucie bezpieczeństwa w nieprzewidywalnym świecie. Dzieci potrzebują jasnych granic. Pomiędzy drugim i trzecim rokiem życia rutyna i schemat dnia są bardzo istotne. Zaplanuj stałą porę wstawania i kładzenia się, odbierania ze żłobka, wspólnej zabawy. Wychowując niesamodzielnie, zadbaj o to, abyście Ty i Twój partner mieli takie same zasady i wyciągali takie same konsekwencje z zachowań dziecka.
Warto też określić czas trwania czynności – to pozwala dziecku powoli uczyć się świadomości upływu czasu. Dobrym pomysłem są minutniki, nawet te w telefonie, lub analogowe czasomierze. Wykorzystuj je do nauki czekania. Zaczynaj od krótkich interwałów: 10-15 sekundowych. Kiedy dziecko widzi wskazówki zegara w trakcie czasu zabawy, to może pomóc mu zmniejszyć frustrację, kiedy słyszy „koniec”.
Wspieraj samodzielność dziecka
Pozwól dziecku podejmować małe decyzje: „czy chcesz ubrać dzisiaj niebieski sweterek, czy żółtą bluzę?”. W czasie ubierania się, powiedz: „możesz wybrać, czy ubieramy najpierw lewy but, czy prawy”, zamiast „ubierz buty”. Podczas weekendów lub w wolny dzień dziecko skorzysta z nauki umiejętności „dorosłych” – na przykład małe warsztaty z gotowania (np. mieszania ciasta na naleśniki) lub odkurzania.
Pozwól dziecku pomagać w domu. Zachęcaj go do spędzania z Tobą czasu przy obowiązkach: na przykład, może podawać ci ubrania z miski do rozwieszenia na suszarce, lub polerować ściereczką meble razem z tobą. Ten czas jest równie wartościowy co zabawa na placu zabaw, berek na świeżym powietrzu czy książka edukacyjna.

Czemu trudno przetrwać bunt dwulatka?
Bywa, że kryzys dwulatka jest ogromnie frustrujący dla rodziców. W okresie buntu dwulatka zachowanie dziecka może wydawać się sprzeczne i nieprzewidywalne. Dziecko w tym okresie intensywnego rozwoju mózgu często zmienia decyzje: raz czegoś chce, a po chwili stanowczo odmawia. W danej chwili może domagać się kanapki, by zaraz reagowanie złością i krzykiem wyrazić sprzeciw.
Dodatkowym wyzwaniem jest to, że słowa dorosłych w silnych emocjach nie służą dziecku jako skuteczne wskazówki. Mózg naszej pociechy rozwija się w sposób, który sprawia, że uczy się ono głównie przez obserwację i naśladowanie, a nie przez tłumaczenia. W codziennych sytuacjach rodzice mogą mieć wrażenie, że ich słowa nie docierają do dziecka, zwłaszcza gdy maluch jest skupiony na swoim celu.
Trudność dla rodziców może wynikać także z faktu, że dziecko nie odczuwa jeszcze poczucia winy i nie potrafi powiązać reakcji dorosłych ze swoim działaniem. Rozwój psychiczny dziecka na tym etapie nie pozwala mu zrozumieć konsekwencji w sposób, w jaki rozumieją je dorośli. Wręcz przeciwnie, dziecko kieruje się impulsem i potrzebą ochrony swojej autonomii.
Jak zadbać o rodzica w okresie buntu dwulatka
Rola rodzica to rola dojrzałego i cierpliwego dorosłego. Kiedy dwulatek przez swój wiek jeszcze nie zawsze wie, dlaczego tak czy inaczej postąpiło, co czuło, jakie ma potrzeby, od dorosłego takiej wiedzy wymagamy. Ponieważ już siebie znamy, mamy dużo narzędzi do samoregulacji i własne doświadczenia, oczekuje się od nas dojrzałości emocjonalnej.
Jednak wiele sytuacji nas i nasze strategie testuje. Bywa, że „bunt dwulatka” wyczerpuje nasze możliwości radzenia sobie z frustracją i nie zawsze zachowamy spokój. Jeśli zdarzy nam się podnieść głos, zasądzić dziecku karę albo wyjść z pokoju trzaskając drzwiami, nie dręczmy się wyrzutami sumienia. Warto powiedzieć „przepraszam”. Dzieci nie potrzebują idealnych dorosłych opiekunów, a rodziców, którzy popełniają błędy i je naprawiają, okazując przy tym miłość.
Warto zadbać o silny sojusz między rodzicami, jeśli wychowujemy je wspólnie. Mówmy partnerom o naszych potrzebach, sprawiajmy sobie nawzajem drobne przyjemności, nie bójmy się prosić o pomoc innych dorosłych. Możemy kochać swoje dziecko, a jednocześnie chcieć odpocząć bez jego obecności. Rodzice powinni dbać o swoje samopoczucie, aby być najlepszymi rodzicami dla swoich dzieci. Zachęcam Was do odnajdywania się w rodzicielstwie, nowych rolach, z otwartością i czułością wobec siebie.











