terapia dla każdego
Prowadzimy terapie dla dorosłych, młodzieży i dzieci
konsultacje psychologiczne
Możliwość umówienia konsultacji online
telefon do psychologa
Rezerwacja telefoniczna: 535 58 58 58

Kryzys w związku

Kryzys w związku to zdecydowanie trudny czas w trakcie wspólnego życia, ale jest to również czas, aby "kuć żelazo póki gorące". To znaczy, że jest to przede wszystkim okazja do rozwoju związku.

Kryzys w związku

Prędzej czy później każdą parę czeka pierwszy kryzys i jest to normalne dla każdej długotrwałej relacji [1]. Związek przeżywający swój pierwszy kryzys wcale nie musi się rozpaść. Początek kryzysu w związku to początek zmian. Dalsze opieranie się tym zmianom może jak najbardziej prowadzić do rozpadu związku. Jednak partnerzy/małżeństwo mogą wykorzystać ten czas do wzmocnienia ich więzi.

Z reguły partnerzy dobrze wiedzą, że trwa kryzys, jednak z lęku przed bezpośrednią konfrontacją z ich problemami, unikają rozmów. W ten sposób tworzą mechanizm „bomby z opóźnionym zapłonem”. W końcu ciśnienie wzrasta do takiego poziomu, że emocjonalna bomba wybucha, aż każde z partnerów zostaje zmuszone do konfrontacji z ich trudnościami. Związek dużo łatwiej poradzi sobie z kryzysem, gdy pojawią się jego pierwsze oznaki, a nie gdy owa bomba wybuchnie.

Typowe trudności par i małżeństw

Pewnego dnia uświadamiamy sobie, że pewne sprawy w relacji z drugą osobą nie idą tak jak byśmy chcieli. Jedne z najbardziej typowych trudności w związku, mogących prowadzić do kryzysu, są następujące:

  1. Trudności w komunikacji
    Jest to jedna z najczęściej pojawiających się trudności z jakimi pary przychodzą do terapeuty, jednak wiele może się pod tym kryć. „Słyszysz, ale nie słuchasz” – to stwierdzenie dobrze odwzorowuje trudności na tym polu. Co sprawia, że słyszymy, ale nie słuchamy? Zwykle jest to niechęć do uznania, że druga osoba może posiadać inny punkt widzenia, niż nasz. W wielu związkach „bój” toczy się o przeforsowanie własnego zdania jako jedyne i słuszne. Taka strategia komunikacji jest sprawdzonym sposobem na kłótnię i brak porozumienia. Warto pamiętać wtedy, abyśmy słuchali tak, jak sami chcielibyśmy być słuchani.
  2. Nierozwiązana przeszłość
    Oczywistym jest to, że pochodzimy z różnych rodzin, środowisk, a czasem nawet kultur. Różnimy się przez to doświadczeniami z okresu dzieciństwa. Każdy rodzic lub dorosła osoba pełniąca funkcję naszego opiekuna stawiła dla nas model (pewien wzór) zachowań. Sposób w jaki traktowała nas oraz innych ludzi zwykle ulega zinternalizowaniu – przyrównując mózg do komputera, to tak jakby na nasz dysk twardy ściągnąć programy naszych opiekunów, które w późniejszym życiu służą jako „menu” automatycznych zachowań. Wszystkie te „programy” bardzo łatwo wychodzą na wierzch w związku i jeśli są niekonstruktywne, to stwarzają trudności.
  3. Niewypowiedziane potrzeby
    Jeśli podchodzimy do związku zgodnie z myślą „jeśli mnie kocha, to się domyśli”, to bardzo szybko się przekonamy, że tak nie jest. Może się okazać, że wyciągniemy tę lekcję dopiero, gdy związek się rozpadnie. Potrzeby potrzebujemy komunikować, nie ma innej opcji. Natomiast trzeba pamiętać, że nikt nie jest zobowiązany do tego, aby spełniać nasze potrzeby w dorosłym życiu. Rodzic jest zobowiązany, żeby dbać o potrzeby niemowlęcia, ale nasz partner/partnerka nie jest z niemowlęciem, tylko z dorosłym człowiekiem. Sumując te dwie kwestie, powstaje nam przepis na solidny fundament stabilnego związku: „wyrażaj swoje potrzeby, ale nie oczekuj, że cokolwiek Ci się należy”.
  4. Seks
    Jedne z najczęstszych trudności na tym polu to różnica w libido, czyli poziomie popędu seksualnego. Warto tutaj wspomnieć o kluczowej zasadzie różniącej kobiety i mężczyzn (nie jest to oczywiście zasada bez wyjątków) – zwykle drogą do spełnienia seksualnego dla kobiet jest bliskość emocjonalna, zaś do bliskości emocjonalnej dla mężczyzn prowadzi spełnienie seksualne. To oczywiście pewna generalizacja, jednak ujawnia częste źródło konfliktów. Nic dziwnego więc, że jeśli w związku pojawia się dystans emocjonalny, to seks zanika.
  5. Niewierność
    To najłatwiejszy sposób na utratę zaufania i poczucia bezpieczeństwa w związku. Pojawia się zwykle wtedy, gdy tego czego brakuje nam w związku zaczynamy szukać na zewnątrz. Osoby szczęśliwe i spełnione w swoich związkach zwykle nie mają powodów, żeby szukać spełnienia poza związkiem.
  6. Żale i urazy
    To prawdziwi zabójcy miłości. Niewypowiedziane żale, tłumione czasami nawet przez lata, tworzą fundament pod kryzys w związku. „Czas leczy rany” – to nie jest prawda, czas zamyka rany, jednak wystarczy drobne draśnięcie, a cała rana znowu się otwiera. Wtedy wystarczy nawet drobna sytuacja, coś co spowoduje skojarzenie ze źródłem żalu z przeszłości, aby doszło do wybuchu utworzonej bomby emocjonalnej. Ujawnianie i rozbrajanie takich bomb to kluczowy etap w terapii dla par.
Pokonać kryzys

Oznaki kryzysu w związku

Zacznijmy od tego, że nie należy nadużywać słowa „kryzys”. Jednorazowa czy powtarzająca się kłótnia nie musi oznaczać, że nastąpił kryzys w związku, tylko np. brak zrozumienia. Najczęściej jest to jednak brak chęci zrozumienia w połączeniu z pragnieniem udowodnienia racji. Ta mieszanka przejawia się niezdolnością do przyjęcia perspektywy partnera/partnerki w związku i stanowi sprawdzony przepis na kłótnię.

Jak zatem rozpoznać kryzys? Po długości trwania i nasileniu objawów. Jeśli trudna sytuacja się ciągnie i nie widać poprawy, a towarzyszą jej takie zachowania jak:

  • dystans emocjonalny
  • dystans fizyczny – brak czułego dotyku
  • brak seksu
  • brak wyrażania uczuć
  • brak chęci do spędzania czasu wspólnie (poza rozmową o codziennych sprawach)
  • w obecności partnera/partnerki pojawia się niechęć, złość lub obojętność
  • w rozmowie zaczynają dominować wybuchy złości lub żalu
  • w relacji pojawia się wzajemne oskarżanie, czasami przybierające formę „rozstrzelania” drugiej osoby
  • w emocjonalnym klimacie związku zaczyna dominować poczucia skrzywdzenia
  • próby komunikacji kosztują nas mnóstwo energii i cierpliwości

To wtedy prawdopodobnie przyszedł ten moment, który będzie wymagał od nas czasu i uwagi skierowanej na partnera/partnerkę oraz na siebie. Ważne, żeby zauważyć to jak najszybciej, zanim przekroczony zostanie punkt, w którym jedynym pożądanym rozwiązaniem będzie rozstanie.

Czasem jednak rozstanie jest najbardziej konstruktywnym rozwiązaniem dla związku, jednak ważne, aby decyzja o nim została podjęta świadomie, a nie w wyniku automatycznej reakcji na żale i urazy.

Jak przetrwać kryzys w związku

Przede wszystkim nie chodzi o przetrwanie, tylko o zaangażowanie i aktywne uczestniczenie. Do tego kluczem jest czas, uwaga i rozmowa. Aby zażegnać kryzys, warto stosować kilka poniższych zasad:

  1. Nie przerywaj, kiedy słuchasz – pozwól drugiej osobie powiedzieć to co potrzebuje, nawet jeśli budzi to w tobie intensywne trudne emocje. Pamiętaj, aby słuchać tak, jak sam chciałbyś/chciałabyś być słuchany/słuchana.
  2. Używaj komunikatów na „ja”, zamiast na „ty” – mów za siebie, a nie za partnera/partnerkę. Kiedy chcesz coś przekazać mów o tym jak ty to odbierasz i jak się wtedy czujesz. Mówienie za drugą osobę to zaproszenie do kontrataku.
  3. Uświadom sobie, że możecie „patrzeć na to samo, ale widzieć co innego” – to znaczy, że każde z was ma prawo do własnych interpretacji, ale żadne nie ma prawa do własnych faktów. To absolutnie fundamentalna zasada porozumienia w relacjach. Starajcie się zrozumieć drugą osobę. Do tego może być przydatna parafraza, tzn. powtarzaj to co usłyszałeś/usłyszałaś od drugiej osoby swoimi słowami tak długo, aż przyzna, że dokładnie o to chodziło. Dzięki temu dacie sobie wzajemnie poczucie zrozumienia, a to wzmocni was w dalszej rozmowie.

Jeśli pomimo zastosowania powyższych wskazówek próby komunikacji dalej sprawiają wam trudność, to warto wtedy skorzystać z pomocy terapeuty dla par. Być może sami nie dostrzegacie czegoś, co zauważy terapeuta.

Kryzys w związku zaczyna się, gdy przestajemy zwracać uwagę na swoje potrzeby

Kryzys w związku to okazja do mówienia o swoich potrzebach i swojego partnera. Jak to się dzieje, że w ogóle dochodzi do kryzysu?

Przyczyną kryzysów zwykle jest brak świadomości własnych potrzeb, rezygnacja z nich, lub po prostu ich nie wyrażanie. Dzieje się tak, gdy się czegoś boimy, np. krytyki, konfrontacji, odrzucenia lub samotności. Wtedy zamiast otwarcie wyrażać swoje potrzeby, zaczynami je tłumić w nadziei, że uchroni to nas przed tym czego się boimy. To może prowadzić do narastającej frustracji, czyli tworzyć „bombę z opóźnionym zapłonem” i nieuchronnie prowadzić do tego, czego próbowaliśmy za wszelką cenę uniknąć.

Nie jest to oczywiście jedyny powód powstawania kryzysów. Przyczyny kryzysu to również zmiany rozwojowe, czyli zmiany fundamentalnych priorytetów na różnych etapach życia, które mogą nie pokrywać się z priorytetami u partnera/partnerki. Narodziny dziecka, czy wszelkie kryzysy życiowe, zawodowe i rodzinne również mogą prowadzić do kryzysów w związku.

Kryzys w związku po urodzeniu dziecka

Jedną z największych przeszkód na drodze związku po narodzinach dziecka jest wzajemny brak czasu. Największe przyzwyczajenie pary przed narodzinami dziecka, czyli wspólny czas dla siebie, ulega zmianie o 180 stopni. Gdy pojawi się chwila wytchnienia, jest to zwykle dobry moment żeby coś zjeść, umyć się, posprzątać, czy wziąć drzemkę i zregenerować. Może to być szokujące, wobec wcześniejszego przyzwyczajenia, dlatego ważne aby partnerzy wspierali się i równo dzielili obowiązkami wobec dziecka. Kluczową rolę pełni planowanie, tak aby w wolnej chwili znaleźć czas na romantyczną kolację spędzoną w miłej atmosferze, czy wspólne pasje.

Mężczyźni mogą interpretować ten czas jako odrzucenie lub odstawienie przez kobiety. Ważne, aby zestawiać wszelkie interpretacje z faktami – szczera rozmowa jest tutaj szczególnie zalecana. Kobiety w tym czasie mogą po prostu być zbyt wykończone fizycznie i psychicznie, aby mieć energię i przestrzeń do wspólnych aktywności z partnerem, co również dotyczy seksu.

Jest to trudny okres w naszym życiu, ale należy pamiętać, że to tylko pewien etap. Gdy dziecko staje się coraz bardziej samodzielne, coraz więcej czasu pojawia się dla obojga partnerów. Nieocenionym ratunkiem stają się wtedy poblisko zamieszkujący dziadkowie lub przyjaciele, którzy mogą zabrać dzieci na weekend. Jeśli nie macie w pobliżu nikogo takiego, to rozważcie nianię lub au pair.

Bibliografia:

  1. Wojciszke, B. (2009). Psychologia miłości. Gdańskie Wydawnictwo Psych.
Data aktualizacji wpisu - 14 kwietnia, 2024
Przeczytaj również
Chcesz z nami porozmawiać?

Jako Psycholog Wrocław pomagamy w wielu problemach. Możemy spotkać się w naszym gabinecie lub online!

Umów wizytę
Krzysztof Goljanek

Krzysztof Goljanek

Artykuł napisał Krzysztof Goljanek – psycholog, terapeuta par, trener mindfulness.

Pozostałe wpisy

Test MOXO

ADHD, znane również jako zespół nadpobudliwości psychoruchowej jest jednym z...

Czytaj dalej